Pracownik i żywiciel – czy mężczyzna żyje po to, żeby pracować?
Jakie znaczenie ma to, kto w związku zarabia więcej? Jak wzorce wyniesione z domu kształtują nasz stosunek do pracy? Ile kosztuje pracoholizm i co sprawia, że zaczynamy szukać równowagi?
16 kwietnia w Centrum Organizacji Pozarządowych w Katowicach przeprowadziliśmy drugi dialog w ramach projektu ,,Panowie, gadamy!”. Celem projektu, który realizujemy wspólnie z Fundacją PZU, jest uruchomienie szerokiej i szczerej rozmowy o byciu mężczyzną w dzisiejszej Polsce. Bez haseł, ideologii i gotowych odpowiedzi. Równolegle do dialogów, które organizujemy w pięciu miastach Polski, prowadzimy także Treningi Rozmowy dla Mężczyzn online. Partnerem Lokalnym wydarzenia w Katowicach było stowarzyszenie Most.
14 mężczyzn: artysta, działacz społeczny, specjalista IT, student i senior
Tematem spotkania w Katowicach była praca. Swoimi doświadczeniami i refleksjami podzieliło się 14 mężczyzn w wieku 20-74 lat, z różnych środowisk. Wśród nich byli m.in.: specjalista marketingu, przedsiębiorca technologiczny, pracownik korporacji, artysta i wolontariusz, działacz społeczny, pracownik instytucji kultury, specjalista IT i cyberbezpieczeństwa, specjalista PR i komunikacji, • student informatyki oraz senior i były fotograf.
Rozmowę moderowało dwóch doświadczonych facylitatorów. Spotkanie odbyło się za zamkniętymi drzwiami — za zgodą uczestników notujemy wypowiedzi i wyciągamy wnioski, które posłużą nam do stworzenia raportu “Być mężczyzna w Polsce w 2026 roku”.
Temat: Wychowanie do pracoholizmu, podział ról i praca jako tożsamość
Na katowickiej sali zasiedli zarówno liberalni, jak i konserwatywni mężczyźni. Rozmawiali o byciu pracownikiem i jedynym żywicielem rodziny, ale też o doświadczeniu bycia osobą zależną finansową. Zastanawiali się nad społecznymi oczekiwaniami i wzorcami, które wynieśli z domów.
Kilku uczestników zwróciło uwagę na paradoks, który odczuwają współcześni mężczyźni. Z jednej strony, w większości par nadal to mężczyzna zarabia więcej - pełniąc rolę głównego żywiciela. Jednocześnie - od pewnego momentu - na mężczyzn zaczęto wywierać presję, by współdzielili obowiązki związane z wychowaniem dzieci i dbałością o relacje.
- Jesteśmy w dziwnym momencie przełomu, w którym od mężczyzn oczekuje się dwóch rzeczy naraz, które są ze sobą sprzeczne - powiedział jeden z mężczyzn.
Punkt zwrotny w historiach: kiedy ciało mówi „dość”
Uczestnicy opisywali momenty graniczne — chwile, gdy pracoholizm doprowadził ich do kryzysu zdrowotnego, rodzinnego lub psychicznego. W kilku wypowiedziach pojawił się też wątek terapii. Mówili o tym, jak zrozumienie źródła pracoholizmu, pomogło im zmienić podejście do odpoczynku.
Obok opowieści o kryzysie, pojawił się też wątek poszukiwania sensu w innych obszarach życia - w relacjach i przynależności do grupy.
- To jest tylko praca. Dziś jest, jutro może jej nie być. A to, co mamy po pracy — rodzina, zainteresowania, znajomi — to będzie niezależnie od tego, czy mamy tę pracę czy inną. To jest największa wartość - powiedział jeden z uczestników.
Weź udział w ostatnim dialogu w projekcie „Panowie, gadamy!”: