Biało-czerwona: Do kogo należy polska flaga? – dialog otwarty w MSN

Czyja jest flaga? Czy to nadal wspólny symbol? Czy ktoś ma do niej większe prawo od innych? Gdzie kończy się patriotyzm, a zaczyna nacjonalizm? Czy musimy być dumni z całej naszej historii? A może jest za co się wstydzić? Tydzień przed 11 listopada - flagami, marszami i corocznymi sporami o to, kto jest większym patriotą - rozmawialiśmy o tym, co polskość oznacza dla nas osobiście.

4 listopada odbyło się piąte już spotkanie w ramach współpracy FNW x MSN. Celem dialogu nie było rozstrzyganie żadnych kwestii, ani też pełna zgoda. Celem było wzajemne usłyszenie się, zrozumienie skąd biorą się różne poglądy i sprawdzenie, czy mimo różnic coś nas łączy.

W kręgu zasiadło osiem osób o bardzo różnych poglądach i doświadczeniach. Była wśród nich rzeczniczka ZHR, dowódca jednostki strzeleckiej, nauczyciel historii i założycielka kwartalnika kulturalnego. Żadna z nich nie była ekspertem, wszyscy mówili od siebie. Dialog obserwowała publiczność, która kilkukrotnie włączała się do rozmowy. Spotkanie trwało trzy godziny i zostało w całości nagrane.

Co się działo na dialogu?

Na wstępie spotkania przeprowadzono krótką ankietę wśród publiczności. Na pytanie o to, co czują na widok polskiej flagi, uczestnicy mówili o dumie, radości, wolności i przynależności, ale też o strachu. Pytani o to, z czego są dumni, najczęściej wskazywali historię, kulturę, wybitnych rodaków, rozwój oraz – co odnotowano jako szczególnie optymistyczny głos – rosnącą akceptację społeczną. Wśród rzeczy, z których nie są dumni, najczęściej pojawiali się politycy oraz zacietrzewienie i nacjonalizm.

Po ankiecie głos otrzymali uczestnicy dialogu w kręgu. Paweł otworzył rozmowę przekonaniem, że flaga łączy wszystkich, niezależnie od poglądów. Mirosław mówił o fladze jako zobowiązaniu i służbie. Krystyna jako pierwsza wniosła ton krytyczny, wskazując, że patriotyzm w Polsce kilkanaście lat temu zaczął być wykluczający – stał się orężem politycznym używanym przeciwko części społeczeństwa, zamiast być symbolem jedności.

Najbardziej napięty fragment dialogu dotyczył definicji nacjonalizmu. Maciek, reprezentujący Młodzież Wszechpolską, bronił tezy, że nacjonalizm to „wyższa forma patriotyzmu” i odwoływał się do roli Romana Dmowskiego w odzyskaniu niepodległości. Spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem Krystyny i Radomira, którzy przywoływali historyczne nadużycia dokonywane w imię nacjonalizmu (pogromy, wykluczanie mniejszości) i mówili o poczuciu zagrożenia związanym z Marszem Niepodległości – m.in. o obecności skrajnych bojówek i przemocy wobec kontrmanifestantów. Gabriela broniła pamięci o Dmowskim jako współtwórcy niepodległości.


 

Druga część spotkania przeniosła rozmowę na poziom osobistych historii. Maciek opowiedział o drodze na swój pierwszy Marsz Niepodległości. Marta opisała ewolucję od kompleksu polskości, przez odkrycie nierówności klasowych w szkole średniej, aż po tęsknotę i dumę narodową, którą poznała na emigracji w Anglii. Weronika mówiła o patriotyzmie jako służbie, ukształtowanym przez harcerstwo i rozmowy z powstańcami warszawskimi, a Mirosław o trzyetapowej drodze od patriotyzmu lokalnego do zaangażowania w organizację proobronną Strzelec. Krystyna wiązała swój patriotyzm z językiem polskim i codzienną przyzwoitością, nie z wielkimi słowami.

W ostatniej części uczestnicy szukali wspólnego mianownika, mimo różnic. Padały głosy o języku, trosce o dobro Polski i chęci bycia wysłuchanym. 

W trakcie spotkania, które zaczęło się od flagi, mocno wybrzmiały także takie wątki jak: patriotyzm jako służba, dziedzictwo rodzinne, spór o nacjonalizm, patriotyzm lokalny i napięcie między wielkimi hasłami a codzienną przyzwoitością.

Next
Next

Biało-czerwona: Do kogo należy polska flaga?